Brzytwą po oczach

Skuteczne zarządzanie, marketing i sprzedaż ery social web.

Obraz wart jest tysiąc słów


Wiedzą o tym projektanci gazet, graficy w agencjach, marketingowcy w firmach. Dlaczego więc otacza nas tako mało dobrych, czyli “wszystko mówiących” info-grafik? Bo ich zrobienie jest piekelnie trudne. I drogie.

Na stronie PSFK znalazłem taką oto info-grafikę wyjaśniającą dlaczego tanie linie lotnicze są… tanie :)

infographic-cheap-airlines-why

Ta info-grafika może posłużyć za cały tekst w gazecie. Patrzysz i wiesz!

Pamiętam z czasów pracy w Gazecie Wyborczej pewne szkolenie, na którym mówiono o info-grafikach. Pokazywano ich zalety i uczono dziennikarzy jak – wspólnie z grafikiem – należy nad nimi pracować.

Dobra info-grafika, jako ilustracja, skraca tekst dziennikarza kilkukrotnie i czyni go znacznie bardziej zapamiętywanym. Dobra info-grafika potrafi w prosty i estetyczny sposób przekazywać nawet  skomplikowane informacje. No cóż. My, ludzie, jesteśmy wszyscy wzrokowcami :)

Od czasu tego szkolenia ja stałem się fanem info-grafik, Gazeta Wyborcza poddała się na tym polu a misję krzewienia w narodzie miłości do nich niósł Tygodnik Cash (czy ktoś go jeszcze pamięta? :) ), a obecnie podtrzymuje ją Jacek Utko i Puls Biznesu.

A w naszych ubożejących wydawnictwach coraz mniej myśli się o ilustracjach tego typu. Są po prostu za drogie, a wszyscy wiemy, że czas to pieniądz. A czas dwóch ludzi to dwa pieniądze :)

Szkoda.

Filed under: Inspiracje, Pisma , , ,

2 Responses

  1. mikolajski mówi:

    Infografiki są genialne również w portalach czy specjalizowanych serwisach. Niestety, część osób zarządzających nie rozumie zalet infografik. Ba, nie rozumieją nawet prostej różnicy między wykresem kołowym wygenerowanym w Excelu, a takim samym wykresem, tylko wygenerowanym w programie graficznym. Nie chcę wymieniać tytułu, w którym takie rzeczy wieszano na stronie głównej…

  2. Viator mówi:

    Masz rację.
    Tak jak niewybaczalne do kwadratu jest niedbanie o design i typografię w wielu wydawnictwach tradycyjnych, tak o pomstę do nieba, woła to samo, w przypadku portali i serwisów w internecie.
    Ale cóż.
    Mam czasami wrażenie, że typografia, ze swoją kilkusetletnią tradycją i zbieranymi w tym czasie doświadczeniami, dla tuzów współczesnego internetu jest passe :)

    Na szczęście jest sporo fantastycznych wyjątków, np.
    http://www.newyorker.com/
    http://jontangerine.com/
    http://www.whitehouse.gov/
    http://www.monocle.com/

    A ja mogę zawsze, w przypadku trafienia na portal, który mi się nie podoba, zagłosować myszką :)

Leave a Reply

Mój Twitter