Pewnie wszyscy znają genialny filmik nakręcony przez pewnego amerykanina Matta. W 42 krajach, przez 14 miesięcy, z tysiącami ochotników zrealizował najbardziej chyba znaną akcję marketingu partyzanckiego na ziemi.

<

Dziś, Matt jest znanym mówcą, występuje na uniwersytetach, w telewizjach i trafił nawet na TED Conference – miejsce, gdzie swoje przemówienia mają tacy światowi tuzowie jak Bill Gates (ostatnio wypuścił tam moskity podczas swojego wystąpienia), Stephen Hawking, Al Gore, Bono, Richard Branson, Frank Gehry i trzy setki innych znakomitych noblistów, artystów, pisarzy i naukowców.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że wyprawa Matta nie udałaby się, gdyby nie znalazł się odważny sponsor, który wyłożył pieniądze na ten szalony pomysł. Aby pokazać, że ten sponsor był naprawdę wyjątkowy to dodam, że dał mu kasę i na dodatek nie okleił go swoimi reklamami. Jest producentem gumy do żucia i nazywa się Stride. I wytrzymuje z tym sponsoringiem już od kilku lat, dyskontując go niezwykle delikatnie.

Wygląda na to, że szefowie Stride są bardzo łebskimi facetami zdającymi sobie sprawę z faktu, że genialność akcji Matta opiera się na jej autentyczności i wszelkiego rodzaju nachalne brandowanie jej, tylko by jej zaszkodziło. Efekt jest rewelacyjny – film Matta jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych w całym światowym internecie.

Czy w Polsce potrafi ktoś wskazać podobny, bardzo nietypowy projekt marketingowy, na dodatek, prowadzony przez tyle lat? Niewielu ze znanych mi polskich menadżerów miałoby taką fantazję i wizję, aby zaangażować się w taki projekt. Zresztą – ich następcy z pewnością by z niego zrezygnowali w ramach tworzenia nowej strategii firmy. :) 

Akcja Matta dorobiła się już swojej „czarnej legendy” – niektórzy internauci określają ją mianem oszustwa i „fotomontażu”. A sam Matthew Harding dzięki temu zyskał temat do swoich nowych prelekcji. Takich jak ta na styczniowym MacWorld:

Wszystkie filmy proponuję oglądać w wysokiej rozdzielczości na stronach Youtube.com