W Londynie, 15 stycznia  T-Mobile UK na dworcu Liveropool Street Station przeprowadził niecodzienną akcję reklamową. Buzia sama się do niej śmieje.

400 tancerzy wmieszanych w tłum podróżnych o godzinie 19.00 zaczęło nagle tańczyć, wywołując tym eksplozję radości wśród podróżnych. Efekt jest naprawdę arcy-sympatyczny co można zobaczyć na poniższym filmiku, który wkrótce metodą wirusową rozszedł się po całym internecie.

To jednak nie koniec tej historii. Jak pisze Viralblog, 3 tygodnie później, 6 lutego, setki mieszkańców Londynu, umówiły się via Facebook na tym samym dworcu, o tej samej godzinie, aby… potańczyć jeszcze trochę. Oczywiście nic z tego nie wyszło, co widać na poniższym filmie, ale to doskonale pokazuje, że pomysł T-Mobile był strzałem w dziesiątkę i spotkał się z prawdziwą sympatią odbiorców.

Każdy marketingowiec wie, że tego typu, mniej lub bardziej spontaniczne akcje, wywołują największy aplauz klientów i powodują, że wskaźnik sympatii do danej marki szybuje w górę. Na dodatek, wzbudzenie tą akcją prawdziwych emocji, dodaje jej autentyczności.  A dzisiejsi klienci są bardzo wyrobieni i takie pomysły darzą szacunkiem. Więc dla marki T-Mobile w UK – wielkie brawa.

To kolejny pomysł z gatunku: tak prosty, że aż genialny. I doskonale pasujący do tego bloga. Nic, tylko podziwiać i naśladować.