Blog Mediafun przeżywa najazd prawników żądających w imieniu klienta – HBR Polska usunięcia opowiadania napisanego przez niejakiego Koszałka Opałka.

wezwanie-media-fun

Przy okazji wszyscy, którzy nie znali tematu dowiedzieli się, jakie pismo pod tym „Karłardem” się kryje. Gratulacje!

Tym, co mnie najbardziej śmieszy w tej sytuacji jest fakt, że jeszcze pył nie opadł po Durczoku, który klnie i TVN-ie co z nożyczkami po internecie latał, a kolejna poważna firma próbuje cenzurować internet. W komentarzach pod blogiem Maćka Budzicha czytelnicy piszą więc w stylu: „Jakieś długie to opowiadanie było, więc nie chciało mi się czytać. Ale po tym piśmie od prawnika widzę, że warto po nie sięgnąć”. 

I co się dzieje? Blog Mediafun usuwa to opowiadanie, ale już można je znaleźć na innych zagranicznych serwisach. Ten sam casus co z Durczokiem, bankiem BPH i wieloma innymi przypadkami.

Prawnikowi się nie dziwię, że pisze takie wezwania. Ale czy w Harvard Business Review Polska ktokolwiek pomyślał jak będzie wyglądało takie wezwanie?

Usunąć? Tekst jakiegoś Koszałka Opałka? To są przecież jakieś jaja a nie reakcja w sytuacji kryzysowej. 

I w ten sposób autor, Pan Koszałek Opałek osiągnął dokładnie to co zaplanował.

HBR Polska to świetne pismo o zarządzaniu i strategiach biznesowych. Tutaj takiej wyraźnie zabrakło.

A wystarczyło po prostu poprosić o wysłanie podobnego w tonie i stylu pisma – Pana Kota w Butach.