W Polsce, krótkie liściki z podziękowaniami za spotkanie lub z potwierdzeniem jakiegoś ustalenia ze spotkania – nie przyjęły się.

W Stanach jednak są popularne, bo oprócz funkcji porządkującej i kurtuazyjnej – pomagają budować i utrzymywać relacje międzyludzkie. A w czasach poczty elektronicznej, Twitterów, Blipów i Flakerów – nabrały pewnego oldskulowego sznytu.

Przedstawiam kilka takich karteczek – tym razem zaadoptowanych do czasów kryzysu. Mimo wszystko, z pewnym rodzajem czarnego humoru,  przebija z nich optymizm. No bo przecież jutro też jest dzień🙂

A może to jest pomysł dla obsługi klienta? Dziś, kiedy wielu z nas jest ciężko, wysłanie karteczki, która inteligentnie nawiązując do obecnych problemów, wywoła uśmiech na twarzy naszych klientów lub współpracowników – to może być dobry pomysł. Z gatunku dobry, bo prosty.

I tani🙂

Źródłem i inspiracją powyższych zdjęć i tekstu jest strona Advergirl.