Branża PR zyskuje właśnie wyjątkową okazję do poprawienia swojego wizerunku. Paradoksalnie – jej przyczyną jest kryzys wizerunkowy jaki właśnie tą branżę dopadł.

1097
Jednym z przejawów życia środowiska PR w Polsce jest forum internetowe listaPR mające ponad 3000 użytkowników. Wielu z nich to praktycy PR i właściciele takowych agencji oraz naukowcy zajmujący się tą dziedziną wiedzy. Co jakiś czas przez forum przetacza się dyskusja, że trzeba coś z fatalną opinią PR w społeczeństwie. Zazwyczaj – przy okazji nieszczęsnych wypowiedzi polityków używających słów PR jako synonimu manipulacji i kłamstwa.
Do tej pory nie było jednak sytuacji, gdzie z nazwy, w mediach, wymieniono by agencje zarzucając im pośrednio a może i bezpośrednio „oszukiwanie konsumentów”. Myślę, że mamy do czynienia z pierwszą prawdziwą sytuacją kryzysową branży PR, która wymaga szybkich i zdecydowanych działań.
Dzisiejsza Gazeta Wyborcza w tekście „Fałszowanie internetu” na drugiej stronie głównego wydania, opisuje usługi polegające na udawaniu internautów robiących różne zakupy, cyt. „Monika Czaplicka (…) …udawała dzieci, kobiety, mężczyzn – w zależności od potrzeb. Każda „jej” postać na czymś się znała, coś testowała lub rekomendowała (…). Takich osób są w polskim internecie setki. Zatrudniają je agencje marketingu, agencje PR albo same firmy sprzedające swój towar, nie tylko w sieci.” I dalej podawane są przykłady:
– pracownika agencji CORE PR – używając służbowego maila, stworzył pięć kont. Wykryty przez administratora strony internetowej magazynu „PC Format”.
– pracownika agencji Neuron PR – Piotra F. wykrytego na forach Grono.net. (agencja przepraszała i tłumaczyła to pomyłką stażysty)
cytuję dalej z artykułu”
„- Bez żenady i wstydu oszukuje się konsumentów, a firmy tłumaczą, że przecież wszyscy tak robią – zżyma się Piotr Gotkowski, szef agencji Streetcom (…)”
Więcej o fałszerzach opinii – jutro w dodatku do Wyborczej „Witamy w Polsce”

Każda sytuacja kryzysowa jest kłopotliwa, lecz historia PR zna wiele firm, które potrafiły wyjść z takich tarapatów obronną ręką a nawet umocnione. Zwłaszcza, że wymienione agencje mają z pewnością wiele na swoją obronę.

Myślę więc, że nadszedł czas by branża PR zareagowała poprzez swoich przedstawicieli we władzach branżowych stowarzyszeń. To będzie zresztą piękny przykład tego, czy branża PR, poza tym, w czym jest naprawdę dobra – czyli w mówieniu – okaże się równie skuteczna i zdecydowana – w działaniu.

Zwłaszcza, że gdyby teza stawiana przez Wyborczą miała się okazać prawdziwa, to zachodziłoby prawdopodobieństwo złamania kodeksów etyki obydwu Stowarzyszeń:
Z Kodeksu Etyki PSPR
Pracownicy public relations, świadomi roli wysokiego poziomu etycznego w wykonywaniu tego zawodu dobrowolnie przyjmują ten Kodeks i deklarują, że w swojej pracy kierować się będą jego postanowieniami w celu kreowania jak najlepszej reputacji zawodu public relations.
  1. Pracownik public relations jest obowiązany zachować szczególną staranność, rzetelność i uczciwość w pracy zawodowej wobec swoich klientów i adresatów swoich działań.
  2. W celu zachowania szczególnej staranności, rzetelności i uczciwości pracownik public relations jest zobowiązany do przestrzegania zasady prawdomówności, a w szczególności do relacjonowania faktów w ich właściwym kontekście i bez zniekształceń.
  3. Pracownik public relations jest zobowiązany do nierozpowszechniania tych informacji, które zgodnie z jego wiedzą i doświadczeniem, są nieprawdziwe, nieścisłe lub mogą wprowadzić odbiorcę w błąd.
i z Kodeksu Dobrych Praktyk ZFPR:

I. Społeczeństwo

  1. Firmy i ich pracownicy muszą dokładać najwyższej staranności działania, aby informacje przekazywane opinii publicznej – bezpośrednio lub za pośrednictwem mediów – były prawdziwe, rzetelne i wyczerpujące.
  2. Firmom i ich pracownikom nie wolno świadomie wprowadzać w błąd opinii publicznej oraz rekomendować lub sugerować klientom tego typu praktyk; Firmy i ich pracownicy muszą dokładać najwyższej staranności, aby takie wprowadzenie w błąd nie miało miejsca nieświadomie.