Ile razy szlag Cię trafiał przy próbie założenia nowego konta lub uruchomienia nowego odkurzacza? Tak to jest gdy projektanci zapominają o kimś najważniejszym – użytkowniku.

imagessimply-20remoteZdjęcie pochodzi z Bitsandpieces.us

Powyższy „Pilot dla babci” to przykład totalnej porażki większości firm produkujących urządzenia elektroniczne. Halo! Czy tam pracują w ogóle jacyś ludzie?

Problemy z funkcjonalnością pojawiają się w każdej dziedziny życia. Spróbuj wypełnić PITa, założyć lokatę lub – nie daj boże – załatw coś w jakimś urzędzie.

Ponieważ ludzie mają tendencję do bezmyślnego projektowania od początków swojego istnienia, pojawiła się cała dziedzina nauki zajmująca się tą tematyką – ergonomia. Dziś prawie każdy absolwent wyższej uczelni może znaleźć w swoich starych zeszytach notatki z zajęć o tej tematyce, co nie zmienia faktu, że ilość głupoty zalewająca nas na z każdym urządzeniem, usługą czy też stroną z prasy lub internetu – jest porażająca.

Przypominam sobie, gdy w latach 90-tych w banku, w którym pracowałem zabraliśmy się za upraszczanie odziedziczonych mentalnie jeszcze po poprzednim systemie, procedur koniecznych do założenia konta osobistego. Zeszliśmy z 30 minut do 5. Łatwo można było policzyć finansowe korzyści wynikające z tak przyspieszonej obsługi klienta. Czysty pieniądz! Co z tego – po 2 latach znowu było 15 minut. I zabawę trzeba było zacząć od początku. To było jak rak – nie zlikwidowane na samym początku – odradzało się wciąż i wciąż.

Każda organizacja musi, już na samym początku, skupić się na najważniejszej osobie dla której istnieje – czyli na kliencie (petencie, pacjencie, czytelniku – niepotrzebne skreślić). Myślenie o ergonomii lub nazwijmy to – przyjazności dla użytkownika – musi być wpisane, niczym  DNA,  w podstawy funkcjonowania każdej firmy i urzędu!

Wystarczy popatrzeć na Apple i Microsoft – gdzie pierwsza z tych firm jest stawiana za wzór funkcjonalności, a druga – napewno nim jest. Kto ma procentowo wyższą liczbę wiernych, ponawiających zakupy i godzących się na płacenie wyższych marż a przy tym bardziej zadowolonych klientów? Oczywiście Apple.