W 2009 roku możemy się spodziewać dalszego wzrostu wydatków na reklamę online – wynika z raportu EIAA. Nastąpi dalsza alokacja budżetów marketingowych z mediów tradycyjnych do online, ale firmy, które stawiają na budowę relacji z klientami w oparciu o social media – mogą spokojnie dalej robić swoje.

W sumie, w raporcie Marketers’ Internet Ad Barometer 2009, European Interactive Advertising Association, nie znajdziemy żadnych danych, których nie moglibyśmy się spodziewać, ale – chociażby, ze względów planistycznych – warto mieć te dane u siebie na twardym dysku

Ponadto, niestety, „europejskie” badania nie obejmują krajów na wschód i południe od Odry, ale oddziały firm, które wzięły udział w tym badaniu – są obecne w Polsce – więc należy się spodziewać, że na naszym rynku będzie podobnie.

Ja chciałbym zwrócić uwagę na to, że o 9 proc. – do 47 proc. –  o tyle, w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrosła liczba reklamodawców, którzy uznają internet za najważniejsze medium komunikacji z rynkiem. Tych, którzy uważają, że nie jest to dobra metoda na wykorzystywanie budżetu reklamowego, jest zaledwie 4 proc. Ale śmiało można nazwać ich, po prostu marginesem. 41 proc. badanych uważa internet za rosnące medium, ale o tych można powiedzieć, że już się spóźnili🙂

adv-views

Jednak najciekawsze dane kryją się trochę głębiej, gdy dochodzimy do pytania o to jakie narzędzia marketingowe będą najczęściej wykorzystywane przez marketerów przy planowaniu ich kampanii. 64 proc. z nich odpowiada, że skoncentrują się na kombinacji direct marketingu oraz reklamy swojej marki.

Buuuu! Czyli zrobią to, co zwykli robić, przez ostatnie dziesięciolecia, tylko nazwą to reklamą on-line🙂 Na szczęście mam dobry filtr antyspamowy i blokadę na wszelkiego rodzaju flashe atakujące mnie z portali.

Co oznacza też, moim zdaniem, że firmy, które się wysilą i będą budować swoją pozycję w oparciu o social media – zyskają trochę więcej czasu – na zbudowanie prawdziwych relacji ze swoimi klientami i okopanie się na swoich pozycjach.

formats