Niby oczywiste, ale czy na pewno dla wszystkich? To, że Twoja sieć składa się z tysięcy osób wcale nie oznacza, że uważają Cię one za osobę mądrzejszą lub bardziej godną szacunku.

MarketingProfs przeprowadziła badania użytkowników Twittera chcąc dowiedzieć się, po co go właściwie używają.

Z badań, z którymi można się zapoznać tutaj (gdzie 1= zdecydowanie się nie zgadzam, a 5 = zgadzam się zdecydowanie), wynika, że „ćwierkający”, używają Twittera, ponieważ:

  • To pasjonujące jak wiele można się nauczyć od innych osób – 4,65
  • Znajduję tu wartościowe informacje we właściwej chwili – 4,58
  • Lubię być powiązany z wieloma osobami – 3,91
  • Chcę uruchomić nowy biznes – 3,70
  • To, że „śledzi mnie” wiele osób, sprawia mi satysfakcję – 3,64

Ciekawym spostrzeżeniem, które – moim zdaniem – można rozciągnąć na cały „networking” rozumiany przez niektórych, jako budowa gigantycznych sieci kontaktów, są pytania dotyczące opinii na temat osób posiadających na Twitterze wielu followers-ów.

Oto wykres pokazujący odpowiedź na stwierdzenie: „Osoby posiadające wielkie liczby followers-ów są mądrzejsze niż te osoby, które takiej ilości nie mają.”

Sorry Ashton🙂

marketingprofs-large-twitter-following-equated-smart-april-2009

I to samo pytanie, lecz tym razem dotyczące szacunku, jakim mikroblogerzy darzą osoby mające wielu followers-ów.

marketingprofs-large-twitter-following-equated-respect-april-2009

Moim zdaniem jest to tylko potwierdzenie faktu, że w przypadku osób prywatnych, budujących sieci kontaktów, nie liczy się ich ilość ale jakość. I dotyczy to zarówno  serwisów mikrobloggingowych jak Twitter, Flaker czy Blip ale również innych serwisów społecznościowych z LinkedIn na czele.

Oczywiście nie dotyczy to takich osób jak Guy Kawasaki czy Seth Godin – ale oni są Nadawcami, którzy ze swojego nazwiska i publicznej aktywności zrobiły biznes, więc posiadanie dużej liczby osób w ich sieciach pomaga im w jego prowadzeniu.