Mówienie w Polsce o wykorzystaniu social mediów w opiece zdrowotnej zakrawa na kpinę, ale ten gigantyczny, kilkumiliardowy rynek, prędzej czy później, będzie musiał zacząć korzystać z tych narzędzi. Bo pacjenci już z nich korzystają.

Jeśli ktoś czytał książkę Charlene Li oraz Josha Bernoffa; „Marketing Technologii Społecznych”, to z pewnością pamięta jej fragmenty poświęcone różnym metodom wykorzystania social mediów, przez firmy świadczące usługi medyczne, takie jak Massachusetts General Hospital (MGH) lub Memorial Sloan-Kettering Cancer Center.

Opisane w książce szpitale dzięki narzędziom social web dowiadują się dlaczego pacjenci wybierają właśnie ich, a nie konkurencję, jakich informacji poszukują pacjenci (s. 117-123) oraz pomagają w komunikowaniu się pacjentów z ich najbliższym otoczeniem (s. 217-222).

Firma imc2 stworzyła właśnie Raport: „IS SOCIAL MEDIA RIGHT FOR YOUR HEALTHCARE BRAND?„, który w skrócie opisuje możliwe płaszczyzny wykorzystania tej platformy do zwiększania wartości firmy działającej na rynku usług medycznych.


social health

Bardzo łatwo jest wykazywać jak bardzo polska służba zdrowia jest zacofana pod względem jakości obsługi klienta/pacjenta. Nie jest też żadnym pocieszeniem, że nie jest to tylko bolączka naszego kraju. Grzechem jest jednak nie zmienianie tego stanu rzeczy.

Autorzy raportu wychodzą z bardzo rozsądnej tezy, że 75-80 proc. dorosłych użytkowników internetu w USA poszukuje w nim informacji na tematy zdrowotne. A internetowe źródła informacji takie jak specjalistyczne portale poświęcone tej tematyce, przez strony sponsorowane przez producentów farmaceutycznych do portali społecznościowych są drugim, najbardziej wiarygodnym źródłem – po samych lekarzach.

Podobnie jest w Polsce. Wystarczy spojrzeć na popularność serwisów, takich jak znanylekarz.pl, rankinglekarzy.pl czy też commed.pl. Co symptomatyczne, polscy pacjenci poszukujący informacji na temat usług medycznych nie uzyskają ich ze strony instytucji, które na tym rynku świadczą usługi. Żaden szpital w Polsce nie może się pochwalić tak rozbudowanymi serwisami jak np. Mayo Clinic w USA.

Dotyczy to również, prezentujących się jako nowoczesne, prywatnych lecznic, że wezmę pierwsze z brzegu, takich jak Luxmed,  Medicover czy LIM Center. Co charakterystyczne, na ich stronach jest, owszem, możliwość wyrażenia opinii drogą emailową, ale już na otwarcie forum – żadna z tych instytucji się nie odważyła (gwoli prawdy, jest zakładka Forum na stronie LIM Center, ale z adnotacją, że rozpocznie ono swoją działalność wkrótce).

To świadczy o tym, że polskie szpitale – zresztą podobnie jak większość firm – nie są jeszcze gotowe, na prawdziwą rozmowę z klientami. Więc ponoszą tego bolesne konsekwencje. Ponieważ w social media mówi się o nich ogromnie dużo – ale bez ich udziału.

Na poniższym wykresie, widać 10 najpopularniejszych serwisów w USA, poświęconych zdrowiu. Jest on w pewnym stopniu pocieszający dla polskich instytucji usług medycznych.

hitwise-2009-april-health-information-websites

Źródło: MarketingCharts

Widać, jak na dłoni, że również w USA rynek informacji o usługach medycznych „wymknął się” podmiotom je świadczącym – poza chlubnym  wyjątkiem Mayo Clinic.

Jednak szpitale w USA już widzą, że teraz muszą wejść w ten „wzbierający nurt” i w prowadzonych tam rozmowach na swój temat, przejść z pozycji ich przedmiotu do podmiotu oraz zacząć wykorzystywać ogromny potencjał social web – do poprawiania swoich usług oraz zwiększania swojej efektywności jako firmy.

Dla dobra pacjentów.

Dlatego warto, aby każdy podmiot zajmujący się świadczeniem usług medycznych w Polsce – bez względu na swoją wielkość – zainteresował się tematyką wykorzystania social web w swojej pracy. Zaczynając np. od powyższego reportu.