Przeglądając na Flickr liczący ponad 2000 zdjęć, fotostream hotelu Roger Smith zorientowałem się, że wiele z tych zdjęć – zwłaszcza z imprez – już wcześniej widziałem w sieci. I wtedy zrozumiałem dlaczego Econsultancy.com nazywa ten nowojorski hotel: „najsprytniej wykorzystującym social media na świecie”.

social media hotel

Z zewnątrz hotel jak hotel. Prawda?

A najlepszym dowodem na prawdziwość tych słów jest to, że ja, czyli facet z kraju, o którym pewnie większość nowojorczyków nie słyszała, opisuje właśnie jeden z dziesiątków art hoteli w Wielkim Jabłku, w którym pewnie nigdy nie będzie. Ten hotel nazywa się:  Roger Smith’s Hotel.

Hotel ma pięknie prowadzony blog, prowadzi konto na Twitterze, na którym ma ponad 3 tys. „followers” i do tego ma swój kanał na Youtube z 352 filmami. Aha! Zapomniałbym o Facebooku, na którym ma 800 fanów.

Czy wymienicie mi choć jedną polską firmę, która dysponuje podobnym arsenałem marketingowej „broni masowego rażenia”, ery social media?

To właśnie go wyróżnia wśród konkurencji. Jeśli rzucicie okiem na wpisy na blogu, zdjęcia i filmy, to zorientujecie się, że to naprawdę sympatyczny hotel, w którym obsługa „stara się bardziej” i o którym wiecie już całkiem sporo. A to, w chwili, gdy jedziecie do obcego miasta i zastanawiacie się nad noclegiem, może być decydującym czynnikiem wyboru.

Bo czyż nie zatrzymujecie się zazwyczaj w hotelu, który już znacie?🙂 Ja tak mam.

Warto przeczytać cały wywiad z szefami tego hotelu. Znajdziecie go tutaj.