Tom Tom to wielka firma. Zarabia krocie na sprzedaży swoich zestawów nawigacji samochodowej a następnie pomnaża je przez sprzedawanie ich nabywcom aktualizacji map. Co chwila.

Dlatego zdziwiłem się, gdy dzisiej dostałem od niej maila o takim nagłówku: Dear English Bas. Pomyślałem sobie: no ktoś popełnij głupi błąd.

tomtom 1

Jaki English Bas? Jakieś młotki...

I zapomnialem.

Za to jeszcze bardziej zdziwiłem się, otrzymując przed chwilą maila, przepraszającego mnie za wcześniejszą pomyłkę i tłumaczącą jej przyczyny.

tomtom 2

W sumie: ci ludzie z Tom Toma to spoko goście.

I pomyślałem sobie, że to doskonały przykład poważnego podchodzenia firmy do swojego wizerunku w sieci. W sieci, gdzie podobnie jak w życiu, przyznanie się do tego, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy ludzkie błędy, na pewno nas nie umniejsza w oczach otoczenia. Za to powoduje, że dostrzegamy po drugiej stronie człowieka. Takiego samego jak my.🙂

A swoją drogą. Wyobrażacie sobie tą dyskusję o wysłaniu tego drugiego maila do paru milionów subskrybentów?🙂 W sumie, dziwię się, że zajęło im to tylko trzy godziny.