LinkedIn otwiera dziś swoją platformę dla wszystkich twórców zewnętrznych aplikacji. Biorąc pod uwagę jego potencjał, to przy odrobinie szczęścia, nasze „martwe” wizytówkowe konta w tym serwisie mogą ożyć i zadziwić swoją biznesową funkcjonalnością.

Czy pojawią się polskie firmy potrafiące napisać - i dobrze sprzedać - aplikacje dla tej platformy? Trzymam kciuki.

Jak pisze Mashable; gdy podobny ruch zrobił Facebook to zmieniła się cała branża aplikacji webowych – pojawił się cały przekrój aplikacji od Facebook Connect do FarmVille Zyngi.

I na podobny efekt liczy LinkedIn. Potencjał milionów użytkowników tego serwisu, w tym również najbardziej zapracowanych i zamożnych użytkowników sieci – działa na wyobraźnię.

Jeżeli developerom uda się stworzyć aplikacje, które rzeczywiście będą przydane z biznesowego punktu widzenia, to ten serwis ma szansę stać się jedynym serwisem społecznościowym dopuszczonym do użytku w biurach na całym świecie🙂

Popularny klient Twittera – TweetDeck już zapowiedział, że zintegruje go z LinkedIn w tym tygodniu. Nieco wcześniej podobny ruch zapowiedział Microsoft z MS Outlook 2010.

Również w Polsce o udostępnianiu API przez polskie serwisy mówi się coraz więcej. I na tym mówieniu – na razie się kończy.

Tymczasem na Facebooku pojawia się coraz więcej ważnych polskich marek a nawet serwisów tworzonych przez tuzów polskiego internetu.

Pudelek już tam jest. I ma ponad 6 tys. fanów.

Sfora.pl też tu jest. I wykop.pl też🙂

Ja osobiście wiele sobie obiecuję po tym ruchu LinkedIn. Kwestią czasu jest pewnie pojawienie się aplikacji umożliwiających wirusowe docieranie do osób o konkretnych zainteresowaniach biznesowych i nawiązywanie z nimi relacji. A to tylko wierzchołek góry lodowej możliwości jakie się przed nami w przypadku tej platformy rysują.