Ta witryna sklepowa zachwyciła mnie już na zdjęciach. Ale gdy zobaczyłem ją na filmie, to uznałem ją za mistrzowską. To kolejny dowód na to, że przemyślane „mniej” – znaczy bardzo często – „lepiej”.

Hermes to chyba jedna z ostatnich luksusowych marek, która w pogoni za zyskami nie rozszerzyła swojej oferty na wyroby dla mniej zamożnych grup klientów.

W ich zasięgu pozostawiła tylko perfumy, apaszki i krawaty🙂

I ta niedostępność cały czas działa na wyobraźnię.