Jeżeli jesteś na Facebooku, to z pewnością masz je wśród swoich znajomych. To Znajomi, którzy są tak naprawdę firmami o mniej lub bardziej znanych nazwach. To firmy proszące się o duże kłopoty.

Nie można się pomylić. Imię i nazwisko mają tylko ludzie🙂

O co chodzi? Jeśli jesteś osobą fizyczną, to możesz zarejestrować się na Facebooku jako Ty. Jeżeli lubisz jakąś markę, to możesz założyć Grupę, do której będą zapisywać się wszyscy nią zainteresowani.

Ale jeśli jesteś marką lub osobą publiczną, to masz tylko jedną możliwość: musisz założyć Stronę, zwaną po angielsku Fan Pagem.

Tako rzecze regulamin Facebooka.

Link do ikonki „Utwórz stronę” znajduje się zaraz pod przyciskiem „Zarejestruj się”, widniejącym na głównej stronie Facebooka.

Firma, marka, osoba publiczna może się zarejestrować tylko przez to pole.

Dzięki temu Firmy nie mogą nam proponować, abyśmy zostali ich „Znajomymi”. Firmy nie mogą komentować naszych wpisów. Firmy w końcu – nie wyświetlają się automatycznie w profilach naszych znajomych jako… nasi znajomi. Firmy za takie rzeczy muszą zapłacić. I to się wydaje uczciwe.

Facebook ma być miejscem, w którym relacje między ludźmi buduje się samodzielnie – z niewielką, acz zmyślną, pomocą samej platformy.

Facebook ma również pomagać swoim użytkownikom budować relacje z markami. Ale pod jednym warunkiem: że te – robią to z otwartą przyłbicą, zdając się w tym zakresie na aktywność fanów (to ma być ich decyzja) lub po prostu reklamując się.

Skoro zasady są po to, aby ich przestrzegać, Facebook wprowadził również procedurę wyłapywania firm, które podszywają się pod prawdziwych ludzi i co za tym idzie – kary dla nich.

Robi to sam oraz korzystając z pomocy użytkowników Facebooka. Służy do tego specjalny formularz:

Tak. Podszywanie się firm pod ludzi jest na Facebooku zabronione...

Karą jest po prostu usunięcie takiej strony.

Wśród moich Znajomych znajduje się, udająca jednego z nich, marka mająca prawie 4,5 tysiąca Znajomych.

Budowała ten wynik długo a na jej tablicy skrzy się od humoru i intelektu ludzi, którzy powinni być jej Fanami. Fanami – a nie Znajomymi!

Dlaczego pozwala sobie na zaprzepaszczenie tej gigantycznej ilości pracy jakie włożyła w zbudowanie tej społeczności?

Nie wiem. Podejrzewam, że popełniony na początku błąd staje się z każdym dniem coraz trudniejszy do naprawienia. Bo co powiemy naszym szefom? Co powiemy naszym Klientom?

Sytuacja nie do pozazdroszczenia.

Jednak gorsze od przyznania się do błędu jest zadarcie z zasadami Facebooka. Bo jeśli się wyda – kara będzie bolesna.

Już nie chce mi się wspominać o sytuacji, gdy takie zgłoszenie zrobi ktoś, kto akurat ma sporo wolnego czasu i np. zły dzień, że już o nieuprzejmym konkurencie nie wspomnę.

Skoro Facebook w Polsce staje się coraz popularniejszy – to tylko kwestia czasu, gdy zabierze się za takie Marki poważnie.

Tu w końcu chodzi o pieniądze. Duże pieniądze.