Poza kilkoma blogami, mało które wysokonakładowe media zajmują tematyką naszej prywatności, praw obywatelskich oraz ciągłymi zakusami Państwa na ich ograniczanie.

Jednak to dzięki Tomkowi Świderkowi trafiłem na doskonały niemiecki filmik pokazujący jak zakusy władzy, która chce – oczywiście dla naszego dobra – zwiększyć swoje możliwości inwigilowania nas, czyniąc ze wszystkich obywateli potencjalnych podejrzanych.

Po ostatniej awanturze w Polsce z filtrowaniem treści w internecie jasno widać, że chęć kontrolowania myśli i czynów obywateli jest w dzisiejszych czasach obsesją każdej władzy, bez względu na ustrój, kontynent czy tradycje demokratyczne.

Warto tej tematyce poświęcać więcej uwagi, bo życie w czasach transparentności jakie niesie ze sobą technologia social mediów, oznacza, że coraz więcej naszych przemyśleń, zdjęć, danych znajduje się w internecie. A wszelka władza i inne organizacje lub przedsiębiorstwa powinny mieć do nich dostęp tylko wtedy, gdy to my wydamy na to świadomą zgodę.

Inaczej trafimy do Orwellowskiego Roku 1984.