Amerykanie, a ich wzorem reszta świata, mają zabawną dla wielu z nas manierę używania mocnych, acz od czapy, sformułowań mających podkreślić ich fachowość w różnych dziedzinach.

Czyli Guru, Ewangelista a od pewnego czasu Ninja. Z dowolnym rozszerzeniem: marketingu, sprzedaży, social mediów, zarządzania, programowania.

A pewnie jakby poszukać to by i sprzątania się znalazło lub gotowania.

Zauważył to również LinkedIn, który poszukał w swoich zasobach i na swoim blogu umieścił dwa wykresy:

Coraz więcej Ninja na Linkedin. Powoli zbliżają się do Guru...

A Guru właśnie przegrali z Ewangelistami...

Myślę, że kilku moich znajomych powinno uaktualnić swoje profile na LinkedIn.

Ale ja się nie będę z nich nabijał, bo coś mi po głowie chodzi, że kiedyś, gdzieś w jakimś katalogu Twittera – wzorem obecnych tam właśnie amerykanów – napisałem o sobie coś podobnego🙂

Nic – trzeba teraz ponieść konsekwencje🙂