Fan Page Coca-Coli jest jednym z największych na świecie. Jak oni to ogarniają?

Opowieści Coca-Coli – a dokładniej szefa jej światowego marketingu interaktywnego Michaela Donnelly – o tym jak pracować na tak wielkim Fan Page warto posłuchać.

Coca-Cola jest tą firmą, która zapytana o to jak zdobyła pierwszy milion fanów na Facebooku może odpowiedzieć niczym anegdotyczny Rockefeller – w skrócie – że odziedziczyła.

Każdy, kto zna tą firmę i jest nią nieco zainteresowany – po jej pojawieniu się na Facebooku – został jej fanem.

To samo dotyczy tysięcy innych firm, które działają na rynku od lat i automatycznie, po wejściu na platformy społecznościowe, zdobywają rzesze „fanów” (lubisiów), znających ich ze świata realnego.

To nie problem. Taka „społeczność” powstaje automatycznie – w końcu pieniądze wydawane latami na promocję brandu nie są wydawane na darmo.

Problem jednak zaczyna się, gdy pracując na takich rzeszach fanów (w przypadku Coca-Coli to jest dziś 5,43 mln osób), chcemy budować wśród nich rzeczywiste zaangażowanie w świat marki. Tutaj nie porozmawiamy z każdym, nie podziękujemy za miły wpis, nie damy rady robić tego wszystkiego co w przypadku mniejszych Fan Page – np. firm B2B – wychodzi tam naturalnie i skutecznie. Siłą rzeczy środek ciężkości moderacji takiej strony przechodzi w ręce fanów.

Trochę na ten temat – co w takiej sytuacji robić – można dowiedzieć się z poniższej prezentacji.