Archives for posts with tag: Apple

Ktoś się odważył i stworzył infografikę „Historia social mediów”. Zaszalał i sięgnął do 550 roku PNE. Ale… czemu nie? W końcu rozmowy są stare jak świat 🙂

Amazon, Google, Microsoft, Apple poszli na zakupy i inwestują coraz większe kwoty w firmy specjalizujące się w różnych aspektach social media.

Marne, oczywiście, są szanse, że którakolwiek z nich powtórzy sukces Facebooka ale taki już jest los gigantów na każdym rynku. Ich podstawowym zadaniem jest dbałość o core business.

Wielkie sukcesy i spektakularne przełomy w tej branży należą do „garażowców”, którymi większość z obecnych gigantów była niegdyś oraz do start-upów, które dzisiaj Ci giganci mogą kupować na pęczki licząc po cichu, że znowu im się uda 🙂

Social media na stałe już weszły do palety marketing-mix. Są firmy, którym przydają się one bardziej i są takie, które lepiej aby o nich nawet nie myślały.

Rzeczywista rewolucja social mediów polega jednak na zmianach jakie uczyniły w umysłach konsumentów, którzy poczuli, że znowu mają głos. A wygrywają na tym tylko te firmy, które swoje deklaracje o wsłuchiwaniu się w niego od zawsze traktowały poważnie.

Historia social mediów

Infografika via Skloog
Reklamy

O tym case uczy się już studentów. Nie tylko MBA. To przykład na to jak stworzyć nowy rynek. I zarobić milardy.

Po iPodzie (i iTunes) przyszedł iPhone-a a teraz czas na iPad-a. Czy polityka kreowania nowych rynków tym razem też zda egzamin?

Niektórzy uważają, że jedyną szansą dla wydawnictw w dzisiejszych czasach jest opakowywanie wartościowego contentu w tak dobry design, aby powstała w jego ramach np. infografika, sama w sobie była już wartością informacyjną dla czytelnika.

Wprawdzie w Polsce ta wiedza nie może się przebić do świadomości wydawców, ale jestem przekonany, że nawet jeśli Ci obecni upadną, to pojawią się na ich miejsce nowi, którzy to świetnie zrozumieją.

I którzy uważnie słuchają takich ludzi jak Jacek Utko, którzy o tym mówią już od dawna.

Może dzisiejsza prezentacja tabletu przez Steva Jobsa otworzy niektórym z nich oczy i zrozumieją, że ich przyszłość leży w rozwiązaniach takich jak te zaprezentowane w Sports Ilustrated.

Tom Peters już od dziesięcioleci powtarza, że w dzisiejszej gospodarce opartej na wiedzy równie mocno jak dobry produkt liczy się jego design i ergonomia. A jak to jest trudne do osiągnięcia najlepiej okazuje fakt, że o niewielu firmach możemy powiedzieć, że opanowały tą sztukę do perfekcji.

Poniżej przedstawiam ładną i w pełni zrozumiałą – już na pierwszy rzut oka, infografikę przygotowaną przez GOOD Magazine odpowiadającą na pytanie: które kraje przeznaczają największą pomoc dla Haiti. To przykład na to, jak się powinno komunikować w dzisiejszych czasach z czytelnikiem – gdy jest się zawodowcem w tej dziedzinie.

Polecam ją również – a może przede wszystkim – w formie interaktywnej – na stronie GOOD Magazine.

We flash-u ta infografika jest o wiele sympatyczniejsza. A może mała zabawa? Znajdź tam Polskę...

Jutro Steve Jobs będzie miał swój kolejny wielki dzień. Ale dziś chciałem Wam pokazać krótki filmik Jobsa z 1997 roku, gdy powrocie do swojej firmy opowiada o jej core values.

Jak często słyszycie takie słowa u siebie w firmie? A o których z nich możecie powiedzieć, z perspektywy czasu, że były równie prawdziwe?

Informacja dzięki Talkable Likeable via Gizmodo

Od wielu lat, każdy z nas nosi w kieszeni komórkę. I od wielu lat marketingowcy zapowiadają, że te komórki są przyszłością marketingu. I co z tego? Figa z makiem!

mobile_marketing

Większy rysunek znajdziesz na Flickr

Ładnych kilka lat temu, mój kolega otworzył firmę zajmującą się marketingiem mobilnym. Nie był nowicjuszem w branży marketingowej i opowiadał mi o perspektywach rozwoju tego rynku z prawdziwym zapałem, kładąc nacisk na spodziewane zyski. Po dwóch latach znalazł inwestora i sprzedał mu tą firmę z prawdziwą ulgą. I tak, od kilku lat, wyglądają perspektywy rozwoju rynku marketingu mobilnego. Wszyscy o nich mówią, że są znakomite. I na tym się kończy. Przypomina to trochę poszukiwania świętego Graala, który w tym przypadku, miałby przenieść marketing na inny poziom – ciągłej obecności w życiu Klienta.

Dopiero pojawienie się iPhona z dużym wyraźnym ekranem i wygodnym interfejsem, coś w tej dziedzinie zmieniło. Uświadomiło mianowicie użytkownikom tych telefonów, że telefon może nie służyć tylko do dzwonienia.

I duże pieniądze na tej prawdzie, zaczął zarabiać, nowicjusz w branży telefonów… Apple 🙂

Czytaj resztę wpisu »

Niezbadane są nasze gusta, można powiedzieć, po zapoznaniu się z najnowszymi wynikami badania tego, o czym mówimy w social web. Social Radar pokazuje, że Microsoft, mimo tego, że wprowadził w czerwcu nową wyszukiwarkę oraz pokazał świetny system obsługi gier Natal – wypadł w nim daleko z tyłu za „odgrzewanym kotletem” – czyli iPhonem GS.

social radar

Działka szefa marketingu w Microsoft musi być dla ludzi o stalowych nerwach. Cokolwiek zrobią, to tak i tak Apple będzie z przodu 🙂

Ta sytuacja przypomina mi tą anegdotę o tym, że spotyka się szczur z chomikiem. Szczur mówi: – Słuchaj stary, jak to jest? Ja mam cztery łapki, i Ty masz. Ja mam nosek. I Ty masz. Ja mam sierść. I Ty masz. Ja mam łysy ogon. I ty też masz… A jednak to Ciebie ludzie kupują jako zabawkę dzieciom. Ciebie karmią i przytulają. Dlaczego???!!! A Chomik tak patrzy na szczura z politowaniem i mówi: „Wiesz, stary… Bo Ty masz chu… PR” 🙂

No i tak to już jest w życiu. Że jeśli ktoś konsekwentnie i bez większych wpadek, buduje swoją markę jako wartościowego (dla określonej, szerokiej grupy docelowej) produktu, to w efekcie uzyskuje grupę wiernych wyznawców gotowych pójść za nią w ogień. Wystarczy spojrzeć na pozycję iPhona oraz Obamy w tym badaniu.

Choć jeśli chodzi o tego drugiego to poczekajmy 2 lata. Mogę się założyć, że wtedy nadal będzie wysoko, w podobnych badaniach, występować marka Apple, ale co do Obamy – to raczej on nie ma na to szans.

Informacja pochodzi ze strony Infegy.com

W nowym iPhonie 3GS praktycznie nie ma żadnych rewolucyjnych zmian. A te drobne, które są – wyceniono na 4,63 USD. Nie ma również rzeczy, których inne telefony nie miałyby już wcześniej. Jednak to ten telefon wyznacza kierunki rozwoju całej branży smartphonów. I to ten telefon wzbudza największe emocje.

1 mln iPhone

W ciągu trzech dni sprzedał się jeden milion tych telefonów. Tym samym wyrównany został rekord ustanowiony przez poprzedni model. Co w tym niesamowitego?

Może to, że ten telefon od trzech lat wygląda tak samo? Jaki inny producent odważyłby się na taki ruch? Pewnie żaden. Ale też żaden nie zaprojektował do tej pory telefonu, który byłby ikoną, w momencie wprowadzenia go do sprzedaży.

Czytaj resztę wpisu »

Social web diabelnie wyraźnie pokazuje czy jesteśmy naprawdę zaangażowani. I nieważne o jakim rodzaju tego zaangażowania mówimy. Czy to swoje hobby. Czy to w swoją pracę.

tweetdeck

Wszystko co mówisz i robisz widać jak na dłoni. Witaj w social web...

Dobry szef poszukuje ludzi z ikrą. Ludzi, którzy chcą iść do przodu. Coś zmienić. Coś poprawić.

Po czym ich można poznać? Oczywiście po czynach.

Ale rozsądni ludzie zanim zaczną coś robić, to wcześniej o tym dyskutują. Dzielą się pomysłami. Poszukują rozwiązań.

W social web, Ci ludzie są widoczni jak na dłoni. Jeżeli firma ma Wiki – to oni najwięcej tam dodadzą od siebie. Oni będą najbardziej zaangażowani.

Tego się nie da udawać.

Nawet jeśli ktoś, kto naprawdę zaangażowany nie jest, zechce takiego udawać, to nie uda mu się to zbyt długo. W social web widać, kiedy ktoś coś robi na pół gwizdka. A jeśli tego nie będzie widać – to będzie oznaczało, że, po prostu, się zaangażował.

Czytaj resztę wpisu »

Ta reklama chodzi za mną już od jakiegoś czasu. Jest elegancka, prosta i „wszystko mówiąca”. Obraz świadczy za tysiąc słów.

irun-550x355

Zdjęcia pochodzą z blogu Fubiz.

W internecie obowiązuje mnóstwo przyjaznych akronimów, dzięki którym można wyrazić bardzo wyraźnie co się myśli lub czuje, o pewnych sprawach. Np. tak: Apple – WTF?

whatthe

Serwis Gizmodo opublikował screen ekranu, który znajduje się pod opisem nowego dziecka koncernu z Cupertino – Iphona 3GS i zawiera mnóstwo zastrzeżeń co do powyższej specyfikacji. Redaktorzy z Gizmodo śmieją się, że zanim się go przeczyta, to na rynek wejdzie iPhone 4.

Na polskiej stronie iPhona znajduje się ten sam dokument, lekko przystosowany do naszego rynku.

applewhat

Oczywiście, że wiemy po co firmy dodają takie „drobne druczki”. Po to, aby żaden klient, za mocno zasugerowany przekazem marketingowym, nie mógł po zakupie podać producenta do sądu mówiąc, że spodziewał się po produkcie lub usłudze czegoś innego. No i po, aby wyjaśnić precyzyjnie, to co było napisane, w przekazie marketingowym (no bo przekaz jest uproszczony, bla, bla, bla).

Tak wiem. Są różni klienci. Niektórzy tylko czyhają na błąd producenta, aby się na nim obłowić. Tak samo jak jest wielu producentów oszukujących swoich klientów.

Jednak ja we wpisie na Gizmodo widzę rozpacz. Rozpacz miliardów uczciwych klientów, którzy kupując produkty lub usługi, zdają sobie sprawę, że gdzieś tam jest „mały druczek”, który pozbawia ich szans w ewentualnym starciu z producentem.

Jestem przekonany, że gdyby te wszystkie zastrzeżenia nie były tak ukryte (no bo ile osób je przeczyta?) – Klienci czuliby się lepiej a sama relacja między nimi a producentem byłaby zdrowsza. I najpewniej – trwalsza.

Cóż nam prosumentom pozostaje? Głośno domagać się naszych praw i nie odpuszczać, żadnemu „uczciwemu inaczej” sprzedawcy.

%d blogerów lubi to: