Archives for posts with tag: prywatność

W tej chwili ten serwis ma jakieś 31 mln użytkowników – większość to panowie z USA, Indii i Wielkiej Brytanii, Kanady i Niemiec w wieku 25-34 lata.

Podobno na Google+ siedzą geeki, więc można założyć, że są to jednostki bardzo produktywne – dobrze przystosowane do cyfrowej rzeczywistości 🙂 Wymarzeni partnerzy na długie i dostanie życie 😛 Świadczą o tym ich średnie przychody wahające się między 30 tys. a 149 tys. dolarów.

Inna sprawa, że patrząc na zdjęcia niektórych „użytkowniczek” Google+ nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż temu serwisowi przydałby się szybki i intensywny proces weryfikowania ich tożsamości. Obecne metody nie mają w sobie nic wspólnego z surowością i bezwzględnością metod Facebooka a Kręgi dodają do tego element chaosu, w którym nie ma się pojęcia kim jest naprawdę, znajdujące się w nich, jakieś 70 proc. osób.

A w świecie gdzie nasza prywatność liczy się coraz bardziej – przebywanie w serwisie, w którym trzeba sporo uwagi poświęcać temu z kim się tam zadaje – może się w końcu znudzić.

Czas się przyzwyczaić, że żyjemy w czasach, gdy wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. A jeśli nie wiedzą, to łatwo się dowiedzą.

Dla wielu użytkowników sieci omijających szerokim łukiem zakładki ustawień prywatności w serwisach społecznościowych, zabawianie się w niewinną kiedyś zabawę „Google me” może zakończyć się ogromnym szokiem.

Kolejnym dowodem na to jest załączona grafika. Syntetycznie pokazuje miejsca, w których wiedza o nas jest gromadzona.

Czy to źle? Jak zawsze – wszystko zależy od tego, jaki i kto zrobi z tej wiedzy użytek.

Miłośnikom prozy Tolkiena Googlowskie urządzenie w rodzaju "Wszystkowidzącego oka" kojarzy się jednoznacznie 🙂

Informacja via Word Stream

Coś zdecydowanie się w tej tematyce rusza. Pojawia się coraz więcej analiz oraz artykułów na ten temat. Politycy również zaczynają się tym interesować.

To dobrze. Bo temat naszej prywatności jest czymś zbyt ważnym, aby zostawić go tylko korporacjom.

Te zawsze stawiają swój interes na pierwszym miejscu. Nie ma się co o to obrażać, tak już jest zbudowany ten świat.

Ale nie zmienia to faktu, że to w naszym prywatnym interesie leży  to, aby nie pozwalać im na tak swobodne dysponowanie naszą prywatnością jak one by sobie tego życzyły.

Polecam doskonałą, interaktywną infografikę przygotowaną przez Matt-a McKeon-a. Ona mówi sama za siebie.

OK. Wiem, że wiedzieliście o tym. Ale czy zdawaliście sobie sprawę, że to aż tak? 🙂

Poza kilkoma blogami, mało które wysokonakładowe media zajmują tematyką naszej prywatności, praw obywatelskich oraz ciągłymi zakusami Państwa na ich ograniczanie.

Jednak to dzięki Tomkowi Świderkowi trafiłem na doskonały niemiecki filmik pokazujący jak zakusy władzy, która chce – oczywiście dla naszego dobra – zwiększyć swoje możliwości inwigilowania nas, czyniąc ze wszystkich obywateli potencjalnych podejrzanych.

Po ostatniej awanturze w Polsce z filtrowaniem treści w internecie jasno widać, że chęć kontrolowania myśli i czynów obywateli jest w dzisiejszych czasach obsesją każdej władzy, bez względu na ustrój, kontynent czy tradycje demokratyczne.

Warto tej tematyce poświęcać więcej uwagi, bo życie w czasach transparentności jakie niesie ze sobą technologia social mediów, oznacza, że coraz więcej naszych przemyśleń, zdjęć, danych znajduje się w internecie. A wszelka władza i inne organizacje lub przedsiębiorstwa powinny mieć do nich dostęp tylko wtedy, gdy to my wydamy na to świadomą zgodę.

Inaczej trafimy do Orwellowskiego Roku 1984.

%d blogerów lubi to: