Archives for posts with tag: świńska grypa

Co wyniknie z analizy Twittera pod kątem wpisywanych przez jego użytkowników słów: „Just landed in…”. Świetna animowana wizualizacja.

just landed in 36 h

Analiza wyrażeń "Just landed in" i "arrived in"

Autor – kanadyjski artysta i pedagog – Jer Thorp – analizował też słowa „arrived in” i w swojej wizualizacji objął okres 36 godzin używania Twittera.

Najciekawsze jest jednak to, że autor wykonał tą animację po rozmowie ze swoim przyjacielem – bio-informatykiem, gdy zastanawiali się wspólnie, w jaki sposób można wykorzystać potencjał social web do pomocy epidemiologom w analizowaniu rozprzestrzeniania się świńskiej grypy.

Mi od razu skojarzyły się inne możliwości wykorzystania tej techniki: np. analiza słów kluczowych związana z naszymi produktami lub usługami – nawet z ich odcieniem emocjonalnym (świetne, WOW, sucks, itp.).

Więcej na temat samej idei oraz metodologii i rozwiązań technologicznych – na blogu autora wizualizacji.

Niech się schowają zwykłe prezentacje! 🙂

Niektórzy się jeszcze zastanawiają, o co chodzi, z tym monitoringiem online serwisów mikro-bloggingowych. Oto dwa przykłady.

A teraz wyobraźcie sobie, że na podobnym wykresie są nazwy Waszej firmy i konkurencji. Albo Waszych produktów lub usług – i produktów oraz usług konkurencji. Przydatne?

Czy muszę dodawać coś jeszcze?

swine_flu

Zaczęło się - świńska grypa

picture-2

PR-owy koszmar Dominos Pizza

Wykresy pochodzą ze strony Buzz Study.

No pewnie, że się da. I na dodatek w sposób niewzbudzający kontrowersji.

flue_tracker2

Jakiś czas temu pisałem o świńskiej grypie i o mapie na Google Maps pokazującej jej występowanie. Dzisiaj zaszedłem na tą stronkę ponownie i zauważyłem, że jej zawartość została przeniesiona na domenę flutracker.rhizalabs.com.

Pod tą domeną można znaleźć informację, że mapa tam przedstawiona, jest autorstwa Dr. Henry L. Niman, który stworzył ją używając technologii firmy Rhiza Labs i Google oraz wykorzystując do jej zasilenia w dane: źródła oficjalne, medialne oraz użytkowników internetu.

Następnie można przeczytać, że wszyscy zainteresowani tą technologią dynamicznej wizualizacji danych mogą się skontaktować z Josh Kanuer, tel…:)

W skrócie: ktoś bystry w Rhiza Labs wykorzystał aktualny temat, nawiązał współpracę z wiarygodnym naukowcem, wzbogacił go o swoją technologię, wykorzystał dane z sieci i zaproponował internautom lepsze rozwiązanie ich problemu – czyli znajdowania wiarygodnych informacji na temat świnskiej grypy.

Przy okazji reklamując się i pokazując „na żywo” możliwości swojego produktu.

Świetny pomysł! Prosty i błyskotliwy. Wymagający tylko dwóch rzeczy: otwartości na nowe trendy i szybkiego podejmowania decyzji.

Choć jeśli nie zwiększą wydajności swoich serwerów, to mogą go pożałować 🙂

Pandemią świńskiej grypy żyje cały świat. I właśnie Twitter (#swineflu) i social media pokazują nam teraz swoją potęgę i przydatność w całej okazałości.

Przy okazji dyskusji na temat social web na poświęconej tej tematyce grupie dyskusyjnej na LinkedIn, Jacek Gadzinowski z Agencji Momentum Worldwide Polska podał arcy-ciekawy i arcy-aktualny przykład tego jak działają internauci lub tez osoby które potrafią korzystać z narzędzi web 2.0.

swinska_map

Przytoczę jego wpis w całości.

„Wystarczyło kilka godzin by był to temat nr.1 na Twitter, powstało kilkanaście – kilkaset stron/wpisów na blogach z radami jak unikać grypy, jak rozpoznawać objawy, gdzie czerpać informacje

http://mashable.com/2009/04/25/track-swine-flu/

oraz mapy z oznaczonymi przypadkami świńskiej grypy http://tinyurl.com/cywddc .

Teraz już nie tylko marki i firmy staną przez wyzwaniem jak komunikować się z ludźmi, ale organizacje rządowe, międzynarodowe czy politycy. Bez transparentności i umiejętnego języka komunikacji z nimi, jesteśmy o krok od niepotrzebnej spirali strachu i ludzkich obaw. I utraty wiarygodności tych instytucji – to ostateczny test, jak się sprawdzą w takiej rzeczywistości.

Moim zdaniem #swineflu napędzi jeszcze więcej ruchu na media społeczne i Twitter, który może znowu podwoić swoją „objętość” w krótkim czasie. Skoro tutaj szybciej można znaleźć informacje, z rożnych źródeł, z całego świata. Tego nie można dostać w żadnym serwisie newsowym.

Jak do takiego szybkiego i transparentnego świata, przystają firmy… ktore musza działać w sposob wyważony, podejmować kolektywne decyzje? Kóre pracują 9-17, w dni robocze… a klienci dyskutują, żyją w świecie marki 24/7/365.”

Dzięki Jacek! Świetny przykład!

Również na to, gdzie pracują ludzie, którzy naprawdę znają się na tym co robią.

%d blogerów lubi to: