Archives for posts with tag: Viralblog

LinkedIn to chyba najbardziej niedoceniany ogólnoświatowy serwis społecznościowy. A szkoda.

Z jednej strony jego pozycja jest mocna i niezachwiana – w końcu „wszyscy” pracujący zawodowo mają tam swoje profile, ale z drugiej strony – jego funkcja społecznościowa jest mocno umowna.

Bo wymiana wizytówek i budowanie sieci kontaktów z których nic nie wynika to jeszcze za mało, aby twierdzić, że dzięki temu serwisowi można budować z kimkolwiek relacje. A o nie przecież chodzi w social mediach.

Oczywiście od kiedy działa ten serwis headhunterem może zostać każdy i to właśnie te firmy dostarczają gros przychodów temu serwisowi, ale poza nimi z trudem można spotkać kogoś, kto może powiedzieć, że dzięki temu serwisowi zarobił jakieś pieniądze.

A szkoda. Bo jego potencjał jest potężny. To właściwe słowo. Zresztą ostatnie ruchy przez niego poczynione świadczą o tym, że LinkedIn zdaje sobie sprawę ze swoich słabości. Dlatego umożliwił ustawianie statusów użytkowników (i integracje ich z kontem Twittera), zaoferował świetne social ads oraz udsotępnił swoje API co skutkuje skromnym, acz systematycznym przyrostem zewnętrznych aplikacji dostępnych z tym serwisie.

Jeżeli więc tylko będzie potrafił zaoferować swoim użytkownikom – np. tym zanurzonym w Facebooku jakąś wartość dodaną, której tam nie otrzymają – a związaną właśnie z ich pracą, to możemy być jeszcze świadkami renesansu tego serwisu.

Zresztą spójrzcie na poniższe obrazki – zawarte na nich dane dają do myślenia.

68,5 miliona - ludzi na konkretnych stanowiskach w konkretnych firmach - te liczby robią wrażenie.

Kliknij, aby mocno powiększyć 🙂

Informacja via ViralBlog

Reklamy

Ostatnio coraz częściej goszczą na moim blogu infografiki opisujące naszą rzeczywistość. To dobrze. Bo dobry obraz wart jest 1000 słów.

To tak ku pamięci naszych mediów oraz autorów wszelkich prezentacji i analiz w naszych firmach 🙂

Informacja pochodzi z Viralblog.com

Tą filmik obejrzało ponad 10 mln internautów. Mimo, że od razu byli uprzedzeni, że to reklama mająca na celu sprzedaż butów. W zamian za ich uwagę, firma dostarczyła im kawał uczciwej rozrywki.

W ciągu 2 tygodni od jej wrzucenia do Youtube, w listopadzie ubiegłego roku film obejrzało 3 mln osób. Oto jego pierwszy kadr:

DC Shoes Informecial

Jak często widzicie reklamy, w których jest napisane, to, co powyżej? 🙂

Jak widać, szczere postawienie sprawy, popłaca: „My Wam dajemy doskonałą rozrywkę, a Wy pamiętajcie, że jej celem jest zareklamowanie naszych produktów”.

Uczciwe dostosowanie się jej producenta do wymogów etycznych WOMMA zaowocowało tym, że jej odbiorcy rozesłali ją dalej, do swoich znajomych. Mimo, że wiedzieli, że jest ona reklamę.

I to 7 minutową! 🙂

A teraz ja zapraszam, na kawał, doskonałej rozrywki z butami DC Shoes i samochodem Subaru Impreza o mocy 566 KM i kierowcą Ken-em Block. Koniecznie ją obejrzyjcie w jakości HD!

Informacja za blogiem Viralblog.

W Londynie, 15 stycznia  T-Mobile UK na dworcu Liveropool Street Station przeprowadził niecodzienną akcję reklamową. Buzia sama się do niej śmieje.

400 tancerzy wmieszanych w tłum podróżnych o godzinie 19.00 zaczęło nagle tańczyć, wywołując tym eksplozję radości wśród podróżnych. Efekt jest naprawdę arcy-sympatyczny co można zobaczyć na poniższym filmiku, który wkrótce metodą wirusową rozszedł się po całym internecie.

Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: