Archives for posts with tag: Youtube

Rozwój Groupona i żywa gotówka jaką generuje dla użytkowników i właścicieli serwisu zapiera dech w piersiach. Warto spojrzeć na ten wykres, aby się przekonać jak ten serwis szybko rośnie.

Dziś włączając YouTube macie pewność, że za chwile zobaczycie reklamę Groupona. To nie jest dziwne. W końcu w Polsce 80 proc. tego rynku należy do niego.

Idea kuponów rabatowych jest stara jak handel. Jednak to dopiero Groupon stworzył z tego ruch tak masowy, że detaliści i klienci zaczęli traktować go niezwykle poważnie.

Oczywiście to wszystko kosztuje. Zniżki w Grouponie są gigantyczne. I coraz częściej słychać, jak korzystający z tego systemu detaliści mówią, że skala tych obniżek przekracza ich możliwości.

Jeśli detalista zaczyna się orientować, że zaoferowana przez niego korzyść przekracza jego możliwości to co robi?

Oszczędza. I to raczej nie na sobie, lecz na klientach z kuponami.

Warto o tym pamiętać sięgając po tego typu rozwiązania – a nuż ktoś, gdzieś, coś źle policzył? 🙂

Z drugiej strony detaliści też powinni uważnie rozważyć wszystkie za i przeciw; z jednej strony przy dobrze skalkulowanej ofercie będą mieli gigantyczny ruch i przyzwoite zyski. Jednak z drugiej strony; czy napędzeni w ten sposób Klienci będą tymi, którzy zechcą wracać do nich ponownie?

Źródło: Mashable

Reklamy

Aż trudno uwierzyć, że jest tak młody – bo wydaje się, że jest od zawsze. Jak mogliśmy korzystać z internetu zanim się pojawił? 🙂

Z tej okazji YouTube przygotował specjalną stronę poświęconą sobie i swojej historii. Na osi czasu można obejrzeć jakie filmy były najpopularniejsze w ciągu tych pięciu lat.

YouTube oddał również głos swoim użytkownikom zachęcając ich do podzielenie się ze światem swoją historią z YouTube. I jak przystało na serwis globalny – znalazło się sporo osób chcących dać się światu lepiej poznać 🙂

Ale najciekawsza jest oś czasu 🙂

Kolejna infografika z Website Monitoring. Tym razem pod lupę wzięli YouTube i to czego się dowiedzieli opakowali w fajną infografikę.

Swoją drogą – to genialny przykład na to jak promować swoją firmę w czasach content marketingu.

Od ludzi z Website Monitoring z pewnością można się tego uczyć.

Najpierw kilka podstawowych faktów.

A później już szeroko. Znacznie bardziej szeroko 🙂

Informacja via ViralBlog

Scott Monty to facet zarządzający pionem social media w Fordzie, o której to firmie, fachowcy mówią, że robi to najlepiej w branży. Tutaj w 5 minut opowiada jak i po co to robi.

Forda znajdziecie na Twitterze, Flickerze, YouTube, Facebooku oraz na jego własnej społecznościowej stronie, która – jak sami na nią spojrzycie – bardzo odbiega od tego, co jest standardem w tej branży. Tu widać, że prawdziwi ludzie opowiadają swoją wersję opowieści o marce Ford.

Premier i Prezydent już mają nowe witryny. Wprawdzie nadal wyglądają jak z dwóch różnych krajów, ale cieszyć się trzeba, że coś się w tej dziedzinie rusza. Na dodatek Premier nadaje również na Facebooku, Twitterze, Youtube i Blipie.

Z tej okazji Mediarun poprosił kilka osób, w tym mnie, o ocenę nowej strony. Oryginał swojego tekstu wrzucam poniżej a tutaj zamieszczam link do pozostałych wypowiedzi na stronie portalu.

Tak jak w przypadku strony Prezydenta: cieszy to, że w końcu coś się dzieje.

Design

Graficznie jest podobna do strony Białego Domu, ale trudno z tego czynić zarzut. Ta strona bowiem jest doskonałym wzorem do naśladowania. I jeżeli administratorzy strony polskiego Premiera będą z niej czerpali pomysły pełnymi garściami, to tylko lepiej dla nas.

Ale to muszę powiedzieć: strona Whitehouse.gov stoi tak naprawdę na jednej rzeczy, dla której chce się na nią wchodzić codziennie. Są to genialne zdjęcia Pete’a Souzy i jego kolegów.

To dzięki nim widać Barracka Obamę jako zapracowanego, sympatycznego, odpowiedzialnego faceta. Brak w nich – widocznych na zdjęciach Donalada Tuska – oficjalności, nudy, politycznej sztampy.

Poza tym: mści się okrutnie – podobnie jak w przypadku strony Kancelarii Prezydenta i wszystkich innych urzędów państwowych, brak… CI Polski. Tutaj orzeł, tam flaga, tutaj beżowo, tam niebiesko. Do wyboru, do koloru. W prywatnej firmie – rzecz nie do pomyślenia.

Czytaj resztę wpisu »

To proste! Może nagrać o Tobie i Twoim błędzie piosenkę i umieścić ją na YouTube, gdzie zostanie obejrzana 5 mln razy. Auć!

Tytuł mówi wszystko: United Breaks Guitar

Przy dużej skali działalności pomyłki się zdarzają „na każdym kroku”. Najczęściej nie wynika, to z naszej indolencji, lecz właśnie z tej skali. I ze starej prawdy: nie popełnia błędów, tylko ten, kto nic nie robi.

Czytaj resztę wpisu »

Czy wiesz, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, na YouTube trafiło więcej materiałów wideo niż trzy największe stacje telewizyjne w USA wyprodukowały od… 1948 roku ?

Zapraszam do obejrzenia zapierającej dech w piersiach prezentacji: Did You Know 4.0.

Twitter, jak każda firma, ewoluuje. Wydaje się, że po etapie budowy aplikacji do mówienia „co teraz robię”, jego twórcy poszli za głosami użytkowników i zmieniają go w aplikację do badania tego, co się aktualnie na świecie dzieje.

twitter_new

Dziel się i odkrywaj tym, co się dzieje,w tej chwili, wszędzie na świecie.

Na to przynajmniej wskazuje dzisiejsza zmiana layoutu głównej strony tego serwisu. Została ona wzbogacona o okienko wyszukiwarki pozwalającej sprawdzić co mówią jego użytkownicy na jakiś temat oraz listę popularnych tematów poruszanych na jego „łamach” w ciągu ostatniej minuty, dnia i tygodnia.

W ostatnich miesiącach widać, jak krok po kroku, twórcy tego serwisu odkrywają razem z jego użytkownikami, do czego, tak naprawdę, to narzędzie może służyć.

Czytaj resztę wpisu »

Wydarzenia w Iranie są trudne do ogarnięcia. Na Twitterze co minutę pojawia się kilkaset nowych wiadomości dotyczących tego kraju. Jesteśmy zalewani strumieniem informacji, który pozwala nam już nie „na żywo”, ale „TU” i „TERAZ”, obserwować, co się tam dzieje.

iranelection

Po raz kolejny Twitter pokazuje swoją moc.

Obowiązujący dziś model przekazywania informacji przez media tradycyjne wygląda tak:

Coś się dzieje w odległym zakątku świata. Chwilę czekamy, aby sprawdzić, czy jest to naprawdę coś ważnego. Podejmujemy decyzję i angażujemy ludzi i niebagatelne środki, aby się tam znaleźć. Lecimy tam. Zaczynamy relacjonować to, co udało się nam tam zobaczyć. Nasz jeden lub dwóch dziennikarzy na miejscu próbuje dowiedzieć się czegoś więcej i jeśli ma szczęście i ma jakieś wartościowe kontakty w tym kraju – próbuje od nich uzyskać ciekawe informacje. Następnie próbuje je zsyntezować i przekazać swoim czytelnikom/widzom.

A tak wygląda DZIŚ, we wtorek, 16 czerwca, przekazywanie informacji przez social media:

Czytaj resztę wpisu »

Czy Facebook, na naszych oczach, staje się spoiwem całego social web? Tak zaczyna myśleć Andy Beal, który na blogu Marketing Pilgrim zastanawia się, czy to właśnie widzi na poniższym wykresie.fragmented social web

Beal sądzi, że widoczny na powyższym wykresie ciągły wzrost popularności Facebooka, przy pewnym stałym poziomie popularności serwisów takich jak youtube.com, flickr.com, hotmail.com, twitter.com, oznacza, że coraz więcej naszych działań na tych serwisach, takich jak  zamieszczanie zdjęć, filmów wideo, itp. robimy właśnie via Facebook.

Sam po sobie widzę, że Facebook dla mnie i wielu moich znajomych staje się właśnie takim „hipermarketem”, który zaspokaja, w jednym miejscu, nasze potrzeby komunikowania się. Zamiast logować się do 10 serwisów, możemy to zrobić w jednym miejscu.

Czy jest to strategia win-win? Czy wygrywa na tym zarówno Facebook i np. Flickr? Na to wygląda.

Ja w każdym bądź razie, powtarzam to, co napisałem dzisiaj pod jednym z komentarzy:

„(…) Facebook wyrasta na uniwersalną, międzynarodową platformę społecznościową, która ma szansę stać się w swojej kategorii, tym, czym Google jest w swojej.

Social web zmierza w kierunku ujednolicenia: pod jednym “loginem” będziemy poruszać się po całym internecie, więc być może okaże się, że wkrótce nie będzie ważnym, z której platformy korzystamy lecz tylko – komu płacimy za ciekawe usługi/produkty.”

%d blogerów lubi to: